RugbyPolska.pl

  • Drugoligowa piętnastka z Częstochowy, sprawdzi przedsezonową formę rugbystów Skry Warszawa. Mecz odbędzie się 28 sierpnia (sobota) o godzinie 12:00 na boisku przy ulicy Wawelskiej 5.  

    Ekipa z Częstochowy uległa tydzień temu drużynie Ekstraligi, Juvenii Kraków 52:7, grając w mocno eksperymentalnym składzie, bez zawodników pierwszej linii młyna.

    Skrzaków, wbrew pozorom, czeka trudny pojedynek, do którego nie można podejść lekceważąco dla przeciwnika.

    Skra Warszawa – RC Częstochowa
    28 sierpnia, sobota, godz. 12:00, ulica Wawelska 5 

    Dodaj / zobacz opinie
  • Trening dla młynarzy

    09.07.2010

    Dziś trening dla wszystkich młynarzy. Jeden z najlepszych zawodników na tej pozycji, Nowozelandczyk Kevin Mealamu daje wskazówki młodym zawodnikom, jak poprawnie i skutecznie wrzucać piłkę do autu. Film instruktażowy poniżej, więc przekazuję was w ręce mistrza.  

     

    Dodaj / zobacz opinie
  • Kolejna tragedia w sporcie. 23-letni rugbista doznał potwornego urazu podczas spotkania amatorskiej ligi w Anglii. Ash Howlett z Leamington Royals został uderzony kolanem, a jego oko iwypadło z oczodołu. Zawodnik złapał je w lewą rękę i wsadził z powrotem....

    Młody rubgista natychmiast zalał się krwią Doznał skrzepów krwi w mózgu, złamania kości oczodołu i policzka oraz wielokrotnego złamania kości nosowej.

    Ash, który na co dzień jest sprzedawcą samochodów został natychmiast przetransportowany do szpitala Uniwersyteckiego w Covnetry.

    Lekarze cały czas walczą o uratowanie jego oka. Szanse są jednak małe i zawodnik prawdopodobnie będzie musiał rozstać się ze sportem. 

    Więcej na: eurosport.pl

    Dodaj / zobacz opinie
  •   Z zaistniałą sytuacją spotykamy się już po raz kolejny, tym razem to nie Lechia a Budowlani Łódź nie stawili się na meczu finałowym mającym wyłonić zdobywców trofeum Pucharu Polski. Temat ten wywołał wiele kontrowersji zarówno wśród kibiców Budowlanych i kibiców Arki Gdynia. Źródłem tego problemu po raz kolejny okazał się Polski Związek Rugby który namieszał, jak to zwykł robić od kilku dobrych lat. Pierwszym aspektem jest to w jaki sposób został wybrany gospodarz spotkania, zakładano sytuację w której mecz miał się odbyć na neutralnym gruncie. Niestety do PZR nie wpłynęła, ani jedna oferta która mogła by wskazywać na zainteresowanie zorganizowaniem finału na swoim terenie przez któryś z pozostałych klubów ekstraligi. Kolejnym etapem powinno być losowanie gospodarza finału, spośród zainteresowanych tym faktem finalistów. Niestety takie rozwiązanie nie miało miejsca postanowiono iz finał odbędzie się w Gdyni i kropka. Zachowanie PZRu wydało się w tym momencie nieco złośliwe, gdyż nie poinformowano Budowlanych o tym fakcie wcześniej tylko na 4 dni przed terminem w którym mecz miał być rozegrany.

    Zastrzezenia co do obiektu Narodowego Stadionu Rugby wyrazane były wielokrotnie, nieodpowiednia nawierzchnia która nie powinna znajdować się na takim obiekcie wyklucza ten stadion z mozliwości rozgrywania na nim meczy o randze międzynarodowej. Niestety trener i zarząd RC Arki Gdynia nie zrobili nic w tym kierunku aby stadion rzeczywiście mógł nosić dumne miano Narodowego Stadionu Rugby i nie apelowali o nawierzchnię trawiastą boiska. W tej chwili Kibice Arki uznali, ze Mirosław Zurawski stosuje tanie wymówki aby nie rozegrać finału w terminie i na boisku gdyńskiego zespołu. Tak tez, mozna na to spojrzeć ale osobiście uwazam, ze kazdy powinien w swoim sumieniu rozsadzić czy przepisy międzynarodowe nic nie znaczą, czy moze jednak ktoś mądry zauważył niekorzystny wpływ takiej nawierzchni na zdrowie zawodników?

    Kontrowersje związane z rozgrywanym finałem są tym większe, iz na sędziego głównego spotkania wyznaczony został nikt inny jak Marcin Zeszutek (o jego 'bezstronności' w prowadzeniu spotkania może świadczyć profil na Goldenline.pl: http://www.goldenline.pl/marcin-zeszutek a dokładniej Grupa do której należy). Nie wiem jak Was ale mnie ta sytuacja razi, nie chciałbym posądzać nikogo o nieuczciwość lecz trener Budowlanych kilkukrotnie zgłaszał zastrzezenia do decyzji wyzej wymienionego sędziego.

    Uwazam osobiście, ze puchar bez finału jest niczym innym jak kompromitacją PZR. Kibice Arki i Budowlanych z chęcią by obejzeli finał, ale dopóki Związek nie będzie się zachowywać powaznie i nie będzie umiał umotywować swoich decyzji, będziemy się spotykali z takimi sytuacjami. Takie afery budzą tylko negatywne emocje w kibicach, oby druzyn co nie powinno mieć miejsca. Zawsze szczycimy się tym, ze Rugby to sport dla dzentelmenów w przeciwieństwie do piłki noznej. W takich sytuacjach mało kto się zachowuje jak prawdziwy dzentelmen, co potwierdzają pyskówki kibiców na różnych forach. Wiem, ze mozna się dobrze razem bawić na meczu w niezalnie od tego komu się kibicuje. Szkoda, ze to PZR chce poróznić kibiców obu druzyn, a wyższości jednej ekipy nad drugą powinniśmy doszukiwać się na boisku a nie w internetowych spekulacjach.

     

    Pozdrawiam wszystkich przytomnych kibiców Arki prosto z Łodzi 

    Dodaj / zobacz opinie
  • W 2004 r. Vito Kolelishvili został profesjonalnym graczem w Lelos, krajowej drużynie rugby. W wieku 19 lat jest on jednym z niewielu zawodników, którzy, zaraz po zakończeniu gruzińskich zawodów krajowych, zostali nominowani “najlepszym graczem 2008”.

    Jak zaczynałeś?

    Musiałem ciężko pracować, żeby dorównać zawodnikom z mojej drużyny. Czasem było ciężko, czasem zaskakująco. Na przykład nie spodziewałem się nominacji na najlepszego gracza 2008 r. Jedną z najważniejszych rzeczy dla sportowca jest poczucie, że docenia się jego ostrożność, daje to pewność siebie i motywację do pójścia na przód. Jest to wielki zaszczyt, który dodaje mi sił by stawać się jeszcze lepszym nie tylko w Gruzji, ale i w innych krajach.

    Co cię powstrzymuje przed staniem się jeszcze lepszym graczem rugby?

    Największym problemem świata rugby w Gruzji jest brak stadionów. Możesz sobie wyobrazić drużynę rugby bez stadionu? Tylko jedna drużyna ma swoje boisko. Za każdym razem, gdy mamy trening musimy błagać kogoś o użyczenie nam boiska. Drużyny nie mają sponsorów ani ludzi, którzy zajmują się problemami. Kończy się to tym, że jeździmy z kąta w kąt byle znaleźć jakąś okazję do gry.

    Więcej na: cafebabel.pl

    Dodaj / zobacz opinie
  • Rugbiści Lechii po raz pierwszy odkąd wprowadzono w ekstralidze play-off awansowali do finału. Gdańszczanie co najmniej srebro zapewnili sobie po zwycięstwie u siebie nad Arką 18:12 (18:7).

    W niedzielę biało-zieloni trzymać kciuki będą za Orkanem Sochaczew, bo jeśli ta drużyna wygra w Łodzi, to mecz o tytuł odbędzie się za tydzień na stadionie przy ul. Traugutta. Dla gdynian sezon w ekstralidze się skończył. Otrzymali brązowe medale. Za dwa tygodnie "Buldogi" zagrają jeszcze w finale Pucharu Polski. Poniżej zapis bezpośredniej relacji, który przeprowadziliśmy z pojedynku półfinałowego.

    Punkty:
    Jurij Buchajło 8, Mariusz Wilczuk 5, Anthony Coletta 5 - Beka Tsiklauri 10, Dawid Banaszek 2

    LECHIA: Zieliński (79 Krzewicki), Janiec, Kaszuba (71 Odoliński) - Doroszkiewicz (63 Płonka), Krużycki - Hedesz (42 Sajur), Coletta, Cros (74 Wantoch-Rekowski) - Piszczek - Buchajło, Robert Kwiatkowski, Mariusz Wilczuk, Rokicki, Zajkowski - Jurkowski.

    ARKA: Ruszkiewicz (65 Bartkowiak), Wojaczek, Marcin Wilczuk - Nowak (58 Skindel), Dąbrowski (46 Andrzejczuk) - Wojcieszak (48 Głuszek), Rafał Kwiatkowski, Raszpunda - Szostek (79 Krieczun) - Banaszek, Malochwy (70 Moroz), Kvernadze, Czubinidze, Simionkowski (51 Motyl) - Tsiklauri.

    Sędzia:Zeszutek (Sopot). Żółte kartki: Doroszkiewicz, Jurkowski, Sajur (Lechia), Wojcieszak (Arka). Widzów: 1000.
     

    Więcej na: Trojmiasto.pl

    Dodaj / zobacz opinie
  • Znów po dłuższej przerwie wracam do was z garścią przepisów. Dziś zgodnie z zamówieniem sprzed kilku tygodni omówimy jeden z problemów, który na początku gry, czy oglądania meczów, sprawia nam najwięcej problemów. Chodzi tutaj o linię spalonego i wiążące się z tym pośrednio przepisy gry w ruckach.

    Stałe fragmenty gry

    Zacznijmy może od prostszych sytuacji, w trakcie wykonywania stałych fragmentów gry, a następnie przejdziemy do przegrupowań oraz gry otwartej. Istotne jest, że zawsze złamanie przepisu o spalonym wiąże się z podyktowaniem rzutu karnego dla drużyny przeciwnej.

    Rozpoczęcie i 22 metry:

    W tym przypadku, podobnie jak w grze otwartej, linię spalonego wyznacza piłka. W związku z tym wszyscy zawodnicy drużyny kopiącej muszą się znajdować za plecami kopacza i ruszyć za piłką dopiero kiedy ta „poleci” w stronę rywala. Zawodnicy przyjmujący kop w przypadku rozpoczęcia również muszą być ustawieni minimum 10 metrów od linii połowy. W przypadku kopu z 22 metrów, nie mogą przekroczyć tej linii, ale mogą stać bezpośrednio przy niej i przeszkadzać we wprowadzeniu piłki do gry.

    Młyn:


    W przypadku podania do przodu w rugby sędzia dyktuje młyn, o którym pisałem we wcześniejszych notkach. W takiej sytuacji oba zespoły muszą ustawić się w odległości pięciu metrów od nóg ostatniego w związaniu zawodnika, a więc wiązacza (nr 8). Jest to istotne ponieważ dotyczy zarówno drużyny broniącej, jak i atakującej.

    Aut:

    Tutaj linia spalonego, to 10 metrów, od zawodników ustawionych do walki o piłkę wyrzucaną z autu. Dotyczy to zarówno obrońców, jak i atakujących, którzy mogą zmniejszyć tę odległość dopiero na znak sędziego. Do sytuacji takiej dochodzi wtedy, kiedy zawodnicy decydują się na związenie maula autowego. Dopóki maul ten nie zacznie się przesuwać, pozostali zawodnicy muszą pozostać 10 metrów od miejsca wrzutu do autu. Po opuszczeniu rąk przez sędziego, linię spalonego wyznacza linia „ostatnich nóg” obrońców maula.

    Karny:

    Przy rzucie karnym, obrońcy muszą znajdować się 10 metrów przed piłką. Przepis ten często zostaje wykorzystany do rozegrania tzw. szybkiego karnego. Zaraz po jego podyktowaniu, atakujący podbijają piłkę nogą (karny należy zacząć od kopu, nawet najmniejszego w postaci przesunięcia piłki nogą po ziemi) i wchodzi w kontakt w najbliższych obrońców, którzy według przepisów nie mają prawa go zatrzymać. Jeśli to zrobią sędzia odgwizduje drugi karny, o kolejne 10 metrów bliżej pola punktowego piętnastki winnej przewinienia. Tego karnego nie można rozegrać już szybko, ale należy czekać, aż przeciwnik ustawi się w odległości 10 metrów.

    Gra otwarta

    W grze otwartej linię spalonego wyznacza piłka. Oznacza to, że nie możemy ustawić się pomiędzy przeciwnikami i próbować odbierać im piłkę. Obrońcy zawsze muszą mieć przed sobą atakujących. Wyjątkiem jest oczywiście sytuacja, w której atakujący przerywa linię korzyści. Wtedy obrońcy ścigający go i będący teoretycznie na pozycji spalonej mogą go zatrzymywać. Łączy się to z przepisem o tzw. Zawodniku wracającym. Jeśli przez przypadek znalazłem się za plecami atakujących, a więc na pozycji spalonej i w trakcie kiedy wracałem do swojej linii obronnej, piłka wpadła mi w ręce, mogę zacząć atakować. Intencją w tej sytuacji nie było bowiem przechwycenie „jaja” tylko powrót do defensywy.

    Spalony po kopie:

    W przypadku kopu w grze otwartej sytuacja jest analogiczna do rozpoczęcia. Jeśli piłkę ma powiedzmy obrońca (nr 15) i kopnie ją w kierunku przeciwnika, wszyscy jego koledzy, znajdujący się przed nim są na pozycji spalonej. Żeby mogli włączyć się do gry muszą cofnąć się za obrońcę lub ten, biegnąc do przodu musi ich minąć tym samym „uwalniając” ich z pozycji spalonej. Jeśli, któryś z zawodników, nie będąc wyprzedzonym przez kopiącego ruszy do obrony i przeszkodzi w rozegraniu piłki, sędzia dyktuje rzut karny z miejsca kopu.

    Linia spalonego w ruckach:

    Kiedy dojdzie do przegrupowania, czyli tzw. rucka, wszyscy obrońcy muszą ustawić się w linii, wyznaczonej przez nogi ostatniego z ich strony zawodnika zaangażowanego w przegrupowanie. Do przodu defensorzy mogą ruszyć dopiero, kiedy piłka wypadnie z rucka lub zostanie podniesiona z ziemi przez któregoś z zawodników drużyny przeciwnej.
    Aby w rucku zabrać piłkę przeciwnikowi, należy przerwać linię spalonego, czyli przepchnąć obrońców w przegrupowaniu, przekroczyć leżącego na ziemi gracza i podnieść piłkę. Tylko w takiej sytuacji piłka może zostać prawidłowo odzyskana bez interwencji sędziego.
     

    RUCK czyli PRZEGRUPOWANIE

    Ruck to element, który większości osób pierwszy raz oglądającym mecz rugby wydaje się być bezładną „kupą mięsa”, w której trudno cokolwiek dostrzec, a przede wszystkim trudno uwierzyć, by było to w jakiś sposób uporządkowane. Rzeczywiście sędziemu nieraz trudno podjąć decyzję, która z drużyn popełniła przewinienie, ale na ogół sytuacja jest klarowna.

    Kiedy zawodnik z piłką jest zaszarżowany i upada na ziemię ma obowiązek płynnym ruchem odłożyć ją na ziemię po swojej stronie lub odrzucić do partnera. W tym czasie, jego koledzy mają za zadanie szybko zneutralizować przeciwników, którzy chcą przejść nad leżącym i zabrać mu piłkę. Dokonuje się tego przez tzw. czyszczenie. Czyszczenie to po prostu odepchnięcie przeciwnika i zajęcie pozycji nad leżącym, tak aby piłka pozostała niezagrożona i łącznik młyna mógł spokojnie zagrać ja swoim kolegom. Jeśli czyszczący nie zdążą odepchnąć przeciwnika, a leżący na ziemi nie pozwoli sobie wyrwać piłki z rąk, sędzia dyktuje rzut karny.
    W tym momencie zaczynają się schody z dostrzeżeniem przewinień. Po pierwsze do rucka można się dołączyć tylko poprzez tzw. „wrota”, które wyznacza leżący na ziemi zawodnik. Wejście z boku powoduje natychmiastowe odgwizdanie karnego.


     

    Żaden z zawodników w przegrupowaniu nie może mieć głowy i ramion poniżej linii bioder, gdyż jest to niedozwolone i niebezpieczne zagranie.

    Zabronione jest „przelatywanie” przez przegrupowanie. Należy utrzymać się na nogach i nie można uderzać w przeciwnika, po czym przerwać się na leżących na ziemi graczy. Zarówno strona broniąca piłki, jak i mająca za cel jej odebranie musi stosować się do tego przepisu, inaczej zostanie ukarana rzutem karnym.

    Karny sędzia dyktuje także za tzw. „zabijanie gry”. Atakujący nie może przewrócić się w przegrupowaniu na stronę przeciwnika i utrudniać wyciągnięcie piłki z przegrupowania. Jeśli leży na piłce i nie pozwala jej wyciągnąć, również dojdzie do interwencji sędziego.

    W przegrupowaniach zabronione jest również zagarnianie piłki, przez zawodników nie stojących na nogach. Jeśli przewrócili się, ale nie przeszkadzają w grze, sędzia pozwoli kontynuować grę, ale nie mogą oni już w żaden sposób sięgać po piłkę, czy próbować przesunąć ją na swoją stroną.

    Oczywistą sprawą jest, że w ruckach nie dozwolone są żadne uderzenia pięściami, gryzieni, czy deptanie. Takie sytuacje jednak czasem się zdarzają i natychmiast są karane żółtymi i czerwonymi kartkami. Niedozwolone jest również skakanie nad przegrupowaniami!

    ---------
    Jeśli macie jakiekolwiek pytania, piszcie do mnie!

    Wasz Treneiro
     

    Dodaj / zobacz opinie
  • Rugbiści Lechii przegrali w zaległym meczu na wyjeździe z Juvenią Kraków 3:24 (0:19). Rozstrzygnięcie w spotkaniu, które zakończyło sezon zasadniczy w ekstralidze, niespodzianką nie jest, gdyż gdańszczanie przed sobotnim pojedynkiem w półfinale play-off nie chcieli ryzykować kontuzji i kartek. Dziś grali przede wszystkim zawodnicy z rocznika 1991 wsparci zaledwie pięcioma seniorami.

    Punkty dla Lechii:
    Płonka 3

    LECHIA: Bielski, Dąbkowski, Odoliński, Kordel, Kondracki, Klusek, Krzewicki, Komajda, Kuźmiński, Zawadzki, Sajur, Płonka, Dziekciak, Bonder 

    Spotkanie Juvenia - Lechia miało odbyć się w 10. kolejce. Jednak dwukrotnie było przekładane, a następnie nie starczyło czasu, aby rozegrać je w ramach wyznaczonego sezonu. Grano zatem trzy dni po ostatniej kolejce. Dobrze, że to spotkanie już o niczym nie decydowało, gdyż gdańszczanie mieli zapewnione drugie, a gospodarze szóste miejsce. Wówczas bowiem kontrowersji byłoby więcej.

    Więcej na: Trojmiasto.pl

    Dodaj / zobacz opinie
  • Semifinals in Extraligue

    10.06.2010

    This weekend in Polish Extraleague we are going to see the semifinals between Budowlani Lodz and Orkan Sochaczew, and Lechia Gdansk against Arka Gdynia. Both games will be broadcasted live by television Polsat Sport.

    It's going to be a really tough games, especially this one in Gdansk where Lechia is playing against Arka Gdynia. Lechia for a few years didn't manage to get through the semifinals so they want to breake this spell. It's going to be quite hard, because they lost last two games against Arka which is growing strong at the end of the season and starts tot hing about taking the crown... The game starts 13:00 on saturday

    The second game is Budowlani Lodz against Orkan Sochaczew and probably it's going to be really hard to win this game for this second team. This is their first season in Extraleague so being in play off is quite huge achivement! They are young and ambitious but they don't have lot of chances against defending champions.

    In Poland we have also something like "play out". For teams from the bottom of the table play off for staying in. It's quite stupid because team which lost all the games in the season can stay in the league because they won just this one game in the end... But that's the silly ideas of our federation who want to show that they are changing something... In "play out" zone Juvenia Kraków plays against Ogniwo Sopot and Bemowo-AZS AWF Warszawa against Posnania Poznań.

    Lots of team brung some new players for those decisive games. Like Lechia Gdansk took two players from French CA Brive. They are third rowers and in France they play for Brive Hopes. It makes them much better than most of third rowers in Polish League. In Budowlani Lodz is going to play Bastien Siepielski, a French prop with Polish roots, who was playing before for Polish national team. Posnania, the last team in table to saty in is bringing Ucrainians, one Scottish guy and Polish International and huge young talent from Albi, Mateusz Bartoszek.

    Meanwhile in the first division we wait for the final game between Budowlani Lublin and Czarni Pruszcz Gdanski. The side that win is going to play in Extralegue next year. Probably it's going to be Lublin.

    We invite you to our galleries, where you'll be able to find lots of really good pics! 

    Write to us if you want some special information or you are interested in some particular things in Polish rugby!

    Dodaj / zobacz opinie
  • Kapitan reprezentacji Nowej Zelandii w piłce nożnej, Ryan Nelsen spotkał się przed sobotnim wylotem do RPA z Kevinem Mealamu - czołowym rugbistą kraju z antypodów.

    W ostatnich latach piłka nożna staje się  coraz bardziej popularna wśród mieszkańców Nowej Zelandii i choć All Whites nie mają tak wielkiego poważania, jak ich koledzy rzucający jajowatą piłką, od swoich kibiców otrzymają na pewno ogromne wsparcie.


     

    Tuż przed odlotem, jeden z najsłynniejszych rugbistów All Blacks, filar pierwszej linii młyna Kevin Mealamu spotkał się z kapitanem reprezentacji piłkarskiej Ryanem Nelsenem by wyrazić wsparcie świata rugby dla zawodników All Whites podczas ich rywalizacji w RPA.

    Zawodnicy mieli okazję do rozmowy podczas wspólnego śniadania, a na koniec spotkania wymienili się koszulkami oraz piłkami.

    Dodaj / zobacz opinie