RugbyPolska.pl - rugby, zdjęcia i filmy rugby oraz zasady rugby - portal społecznościowy grupy Space4u

RugbyPolska.pl

Polacy lubią piłkę. Tylko okrągłą

10.02.2010

Stacje sportowe nie dają kibicom wytchnienia - pisał w poniedziałkowej Gazecie Wyborczej Rafał Stec. Do wyboru, do koloru, trzy cyfrowe platformy, naście kanałów, do tego internet, gazety, radio chyba już nie. Nie tylko piłka, i to w wielokrajowym wydaniu. Siatkówka, piłka ręczna, koszykówka, boks, narty, tańce na łyżwach, nawet konie skaczące przez przeszkody.

Dla mnie zimowe miesiące to nie tylko Justyna Kowalczyk, kluczowe mecze w lidze siatkarzy, start piłkarskiej wiosny, nęcące hity lig zagranicznych, czy wkrótce igrzyska. Początek roku to dla mnie także wielkie święto rugby - decydujące mecze grupowe Pucharu Heinekena i startujący Puchar Sześciu Narodów.

 

Miniony weekend był szczególny, polscy fani dostali od Canal+ i Polsatu strawę dla prawdziwych mężczyzn - ucztę z jajowatą piłą. Najpierw tę tradycyjną, zrodzoną w Europie batalię Six Nations Cup. W nocy z niedzieli na poniedziałek, tak na deser, dla wyznawców sportu amerykańskiego, Super Bowl.

Tak jak czekałem na wspomniane wydarzenia, tak niecierpliwie wypatrywałem weekendowych oglądalności. Przeżyłem szok. Ciężki szok.

* Irlandia - Włochy, sobota, 15.25, Canal+ Sport 2, 54!!! (powtórzę: pięćdziesięciu czterech widzów)

* Anglia - Walia, sobota, 17.55, Canal+ Sport 2, 4226 widzów

* Francja - Szkocja, niedziela, 15.55, Canal+ Sport 2, 2020 widzów

* Super Bowl, niedziela, 0.00, Polsat Sport, 6696 widzów

To średnie oglądalności, w szczytowych momentach wyglądało to wiele lepiej, np. Super Bowl doszło 25,4 tys.

Nie liczyłem na wiele, nie łudziłem się, że Irlandczycy ramię w ramię z Włochami zepchną w cień piłkarskie derby Liverpoolu, czy hit siatkarzy Jastrzębski Węgiel - Resovia. Nie przypuszczałem też, żeby Święci z Nowego Orleanu razem z Koltami z Indianapolis powalili na deski Tomasza Adamka z niejakim Estradą (live o czwartej w nocy 1,081 mln, w niedzielnej powtórce 2,395 mln). Wiem, wiem, rugby i futbol to w Polsce sporty niszowe, pozornie wyglądające na bezładną gonitwę dziwnych ludzi za jeszcze dziwniejszą piłką. Ale do pierwszego razu. Kto raz obejrzał, poświęcił się choć trochę, zostanie.

Drodzy kibice, drodzy widzowie. Nie każcie wstydzić mi się przed tymi, którym latami tłumaczę, że faceci biegający z jajowatą piłką to naprawdę fajny, nieudawany sport.

PS Od przyszłego wtorku w Gazecie Wyborczej mamy w planach zamieszczać weekendowy ranking najchętniej oglądanych relacji na żywo.

Tekst: Przemysław Iwańczyk (iwanczyk.blox.pl/html)

Info

Tagi

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Dodał

Kacyk

Zobacz inne

Trwa ładowanie...