RugbyPolska.pl - rugby, zdjęcia i filmy rugby oraz zasady rugby - portal społecznościowy grupy Space4u

RugbyPolska.pl

Buldogi, głowy do góry. Gramy o Puchar Polski!

21.06.2010

Ten sezon dla RC Arka nie musi zakończyć się smutnie. Rugbiści z Gdyni za półtora tygodnia staną przed szansą zdobycia Pucharu Polski. Po raz pierwszy w historii klubu. Tej okazji nie można zmarnować!

Po porażce w sobotnim półfinale mistrzostw Polski z Lechią w Gdańsku „Buldogi” po raz pierwszy na treningu spotkały się w środę na „Narodowym”. Widać było, że emocje już opadły. Zawodnicy niechętnie mówili o meczu z Lechią, bo wszyscy zdają sobie sprawę, że to nie był dla nich koniec sezonu. O ile nie warto go rozpamiętywać w kategoriach „co by było gdyby” o tyle na pewno warto by każdy z rugbistów Arki zrobił sobie „rachunek sumienia” czyli indywidualny bilans tego co w meczu z Lechią zrobił źle, a co było dobre i powinno się to powtórzyć w pojedynku o Puchar Polski z Budowlanymi. Dziś jeszcze nie wiadomo gdzie odbędzie się finał PP (zadecyduje o tym PZR wybierając lepszą z ofert, których termin składania mija 18 czerwca), ale bez względu na to gdzie przyjdzie arkowcom grać, ten mecz koniecznie trzeba wygrać.

– Psychicznie jest już dobrze – mówi Paweł Nowak, zawodnik II linii młyna. - Fizycznie trochę gorzej, muszę zrobić rezonans pleców, ale z Łodzią zagram. I musimy to wygrać – dodaje „Junior”. Pod znakiem zapytania stoi udział w tym spotkaniu Gruzina Bakuri Chubinidze, który środowy trening oglądał z opatrunkiem na szyi. – Bolą mnie kręgi szyjne, miałem wstrząs mózgu po meczu z Lechią, ale wierzę, że lekarz pozwoli mi zagrać w finale. Jest jeszcze kilka dni – mówi serwisowi arkarugby.pl „Czubi”.

Trudniej jest podnieść się psychicznie Kazimierzowi Raszpundzie. - Ciężko jest. Dlaczego? Bo wiem, że z Lechią nie zagrałem najlepiej – mówi Kazik. Rugbista III linii młyna Arki ma przewlekle problemy z barkiem, ale także wierzy w swój udział w ostatnim meczu sezonu 2009/2010.

Środowy trening nie był ciężki. Arkowcy spotkali się przede wszystkim po to by się poruszać, zagrać w „paryżankę” a ten kto musiał, korzystał z pomocy masażysty Dariusza Kukuły. Filar młyna Wojciech Ruszkiewicz mówi, że trzeba zapomnieć o meczu z Lechią. – Teraz obowiązuje hasło „puchar” i trzeba go zdobyć, nie ma innej opcji – dodaje rugbista Arki. Kolejne treningi gdynian nie będą raczej z gatunku ciężkich. Rugbiści powinni – chociaż w tej fazie sezonu o to trudno – zachować świeżość przed finałem pucharu z Budowlanymi. „Buldogi” już nie raz wychodziły z podobnych opresji obronna ręką, pokazywały charakter prawdziwych rugbistów i za to cenią ich kibice i rugbiści innych polskich drużyn. Czas pokazać, że nic się nie zmieniło a miejsce na Puchar Polski czeka w klubowej gablocie Rugby Club Arka... 

Info

Tagi

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Dodał

Arka Gd...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...