RugbyPolska.pl - rugby, zdjęcia i filmy rugby oraz zasady rugby - portal społecznościowy grupy Space4u

RugbyPolska.pl

RC Arka Gdynia w finale Pucharu Polski!

03.06.2010

Po kapitalnym meczu rugbiści Arki po raz drugi w ciągu trzech tygodni pokonali Lechię Gdańsk i awansowali do finału Pucharu Polski.

Gdynianie wiedzieli, że czeka ich trudny mecz, bo po pierwsze każde derby są ciężkie, po drugie Lechia dobrze pamiętała ligową porażkę przy Traugutta z Arką. Gdańszczanie byli więc żądni rewanżu, tym bardziej, że wygrana dawała przepustkę do finału Pucharu Polski. „Buldogi” wybiegły na boisko „Narodowego” bez kilku graczy z podstawowego składu. Tym razem z powodu kontuzji zabrało m.in. Pawła Nowaka, Kazimierza Raszpundy i Rafała Wojcieszaka. Mimo to gdynianie szybko zdobyli przewagę, grając bardzo agresywnie, szybko i dokładnie. W 20. minucie po akcji maulem Arka zdobyła pierwsze przyłożenie, dając ponad półtora tysięcznej widowni, wśród której był prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, powód do wielkiej radości. Trzy minuty później świetnie zachował się w ofensywie gracz III linii młyna Sebastian Głuszek, który przechwycił podanie gdańszczan, na chwilę stracił piłkę, poczym z pewną dozą szczęścia, odzyskał ją i w efektowny sposób zdobył przyłożenie dla Arki. Gdynianie prowadzili już 10:0, ale cztery minuty później popełnili błąd w obronie, który kosztował ich stratę przyłożenia, którego autorem był Francuz Anthony Coletta, podwyższył Jurij Buhało i było już tylko 10:7 dla Arki. Tuż przed końcem pierwszej połowy obronie Lechii „urwał” się Gruzin Sergo Kvernadze i położył „jajo” na polu punktowym gdańszczan, podwyższył Dawid Banaszek i Arka schodziła na przerwę prowadząc 17:7.

Lechia nie miała zamiaru się poddawać i w 45. minucie obronę Arki oszukał szybki Robert Kwiatkowski, było 17:12 bo podwyższenia nie wykorzystał Buhało. Arka błyskawicznie otrząsnęła się po tym ciosie a Banaszek zademonstrował to, co robi znakomicie, czyli kopa z drop-gola z niemal połowy boiska. Po tym udanym zagraniu żółto-niebiescy prowadzili już 20:12. Arka do końca meczu grała mądrze taktycznie i co najważniejsze była w tym do bólu konsekwentna. W 64. minucie Banaszek kolejny raz zadał cios rywalowi zza miedzy kapitalnie wykonując dropa. Przewagi Arki nie zmąciła nawet 10-minutowa absencja Kamila Simionkowskiego w wyniku żółtej kartki, którą skrzydłowy Arki dostał w 67. minucie.

Arka pewnie wygrała z Lechią drugie w tym roku derby Trójmiasta i odniosła pierwszy w tym sezonie sukces: awans do finału Pucharu Polski. Radość będzie jednak pełna, kiedy uda się go zdobyć. W finale (26 lub 27 czerwca) czekają już Budowlani Łódź. Miejsce jego rozegrania będzie losowane.

- W derbach nikt się nie oszczędza. Pokazaliśmy kibicom, że jesteśmy dobrze przygotowani i potwierdzimy to w następnych meczach, aż do mistrzostwa i pucharu – powiedział serwisowi arkarugby.pl Robert Andrzejczuk.

Bardzo zadowolony po derbach był trener Arki Maciej Stachura. – „Lechia” jest dla nas wystarczającym hasłem do mobilizacji, dodatkowo zmotywowała nas stawka meczu. Każdy z chłopaków pokazał sportową agresję. Cieszy mnie to, że kibicom mecz się podobał. O to nam chodzi. Ma być efektownie i efektywnie! – dodał Stachura.

Arka Gdynia – Lechia Gdańsk 23:12 (17:7)
Punkty dla Arki: Dawid Banaszek 8, Rafał Kwiatkowski, Sebastian Głuszek i Sergo Kvernadze po 5.
Dla Lechii: Anthony Coletta 5, Robert Kwiatkowski 5 i Jurij Buhało 2.

Arka: Ruszkiewicz, Wojaczek, Wilczuk – Skindel, Andrzejczuk – Głuszek, Kwiatkowski, Dąbrowski – Szostek – Banaszek – Malochwy, Kvernadze, Chubinidze, Simionkowski – Tsiklauri oraz Kałduński, Moroz, Kriczun, Motyl. 

Info

Tagi

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Dodał

Arka Gd...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...