RugbyPolska.pl - rugby, zdjęcia i filmy rugby oraz zasady rugby - portal społecznościowy grupy Space4u

RugbyPolska.pl

Budowlani grają z Arką Gdynia bez Michała Królikowskiego

06.06.2010

Choć do finału mistrzostw Polski pozostały jeszcze niemal trzy tygodnie, już teraz można powiedzieć, że Budowlani prowadzą w nim 1:0. W meczu kończącym sezon zasadniczy zmierzą się z Arką

Rok temu klub Blachy Pruszyński Budowlani kończył sezon zasadniczy na czwartym miejscu. To oznaczało, że półfinał i finał mistrzostw Polski musiał rozegrać na stadionach rywali. Mimo to sięgnął ostatecznie po złoto, dzięki czemu zdobył pierwszą w historii klubu podwójną koronę.

W tym sezonie droga do finału mistrzostw jest teoretycznie o wiele łatwiejsza. A wszystko dzięki niedawnemu zwycięstwu z Lechią Gdańsk. Wygrana zagwarantowała bowiem Budowlanym pierwsze miejsce w tabeli na koniec rundy zasadniczej. Dzięki temu półfinał i ewentualny finał łodzianie rozegrają na stadionie przy ul. Górniczej. O tym, jak ważne jest wsparcie kibiców, można było przekonać się w meczu z Lechią, gdy ponad 2 tys. osób poprowadziło gospodarzy do zwycięstwa nad dobrze grającymi gdańszczanami.

Ale nie tylko atut własnego boiska będzie przemawiał za obrońcami tytułu. W niedzielnym, ostatnim meczu rundy zasadniczej, w którym zmierzą się z Arką Gdynia, mistrzowie Polski mogą bowiem sobie pozwolić na wystawienie rezerwowego składu. - Doszedłem do wniosku, że wystawię zawodników w pełni sprawnych, a najlepszych oszczędzę - zdradza Mirosław Żórawski.

Trener Budowlanych postanowił dać odpocząć kluczowym zawodnikom młyna - Merabowi Gabuni, Michałowi Miroszowi i Kacprowi Ławskiemu. Przeciwko Arce nie zagrają również kontuzjowani Grzegorz Dułka, Piotr Gomulak i Dominik Fortuna. Zabraknie także Michała Królikowskiego, który jest strażakiem i został oddelegowany do pomocy przy powodzi. Miejsce nieobecnych zajmą rezerwowi oraz najzdolniejsi juniorzy - Szczepan Stępień i Mateusz Matyjak. Ten ostatni jest jednym z najszybszych zawodników w drużynie.

Spotkanie z Arką w Gdyni rozpocznie się w niedzielę o godz. 16. Rugbiści zagrają na nowym stadionie ze sztuczną nawierzchnią.

Na wystawienie nieco rezerwowego składu Żórawski będzie mógł sobie pozwolić również w półfinale mistrzostw Polski. Za tydzień przeciwnikiem Budowlanych będzie bowiem albo AZS Warszawa, albo Orkan Sochaczew. Już teraz śmiało można powiedzieć, że pokonanie któregokolwiek z tych rywali powinno być formalnością.

Z kolei w drugim półfinale zmierzą się ze sobą Lechia i Arka, które zagrały ze sobą również w środowym półfinale Pucharu Polski (wygrała Arka 23:12 i to ona będzie rywalem Budowlanych w finale). Rozegranie dwóch niezwykle ciężkich meczów na przestrzeni 10 dni z pewnością będzie musiało odbić się negatywnie na dyspozycji (a być może i sytuacji kadrowej) obu drużyn. - Arka i Lechia płacą karę za uciekanie od gry. Gdyby te kluby nie przekładały tak często rywalizacji w Pucharze Polski, w najważniejszych meczach sezonu miałyby na pewno więcej sił. Nie będę jednak ukrywał, że nam taka sytuacja bardzo odpowiada, bo daje spory handicap - przyznaje Żórawski.

Wszystko wskazuje więc na to, że Budowlani drogę do finału powinni przejść łatwo. Tego samego nie można powiedzieć o ewentualnym finałowym rywalu łodzian, i to bez względu na to, czy będzie nim Lechia, czy Arka. Dlatego choć do finału mistrzostw Polski pozostały jeszcze dwa tygodnie, już teraz można powiedzieć, że Budowlani mają przewagę.
 

autor: Szymon Bujalski
 

Info

Tagi

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Dodał

Budowla...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...