RugbyPolska.pl - rugby, zdjęcia i filmy rugby oraz zasady rugby - portal społecznościowy grupy Space4u

RugbyPolska.pl

Finał z Lechią? To dobry przeciwnik

17.06.2010

W półfinale mistrzostw Polski Lechia Gdańsk wyeliminowała Arkę Gdynia. Rugbiści Blach Pruszyński Budowlanych wynik ten przyjęli ze zdziwieniem. I z zadowoleniem.

W sobotę w finale mistrzostw Polski łodzianie podejmą na własnym stadionie Lechię. Już teraz można być niemal pewnym, że będzie to jeden z najpiękniejszych meczów w sezonie. Trybuny wypełnią się, a naprzeciw siebie staną dwie najlepsze drużyny w Polsce.

To, że Budowlani zagrają w finale, dla nikogo zaskoczeniem nie jest. Łodzianie przez większość sezonu grali bowiem najładniej i najskuteczniej w ekstralidze. Wygrali sezon zasadniczy, dzięki czemu w półfinale spotkali się z przeciętnym Orkanem Sochaczew. Dla wielu ekspertów sporą niespodzianką był jednak awans do finału Lechii. Gdańszczanie mają co prawda bardzo silny skład, ale ich gra opiera się na sile i indywidualnościach.
Dlatego w walce z Arką, która gra bardzo mądrze i zespołowo, większość fachowców, a nawet rugbistów, stawiała na gdynian. Tym bardziej że w ciągu ostatniego miesiąca pokonali Lechię w lidze i Pucharze Polski. - Widać, że Arka jest w formie - mówił przed półfinałem Tomasz Grodecki, kopacz Budowlanych.

Ten sam zawodnik po wygranej Lechii nie krył swojego zaskoczenia. - Myślałem, że Arka wygra po raz trzeci. Lechia pokazała jednak, że jest niesamowicie groźnym przeciwnikiem i nigdy nie można jej lekceważyć. Nie będę jednak ukrywał, że w półfinale trzymałem kciuki za gdańszczan, których styl bardziej nam odpowiada - przyznaje Grodecki. Podobnego zdania są również jego koledzy z zespołu, którzy od kolektywu Arki wolą indywidualności Lechii.

Zdaniem Mirosława Żórawskiego, trenera Budowlanych, pojedynek z gdańszczanami łatwiejszy jednak nie będzie. - W lepszych kontaktach żyjemy z Lechią i to na pewno miało wpływ na sympatię moich zawodników - tłumaczy. - Może i Arka jest bardziej poukładanym zespołem, ale patrząc chociażby na siłę młyna gdańszczan, musimy czuć przed nimi respekt. Po ostatnich wzmocnieniach nasi finałowi rywale nie mają już praktycznie żadnego słabego punktu.

Wszystko wskazuje na to, że Budowlani zagrają w finale bez Krzysztofa Hotowskiego. Środkowy ataku do 26 czerwca ma bowiem podpisany kontrakt z francuskim Nevers. Szefowie klubu nie chcą zgodzić się na wcześniejszy wyjazd Hotowskiego, mimo że rozgrywki we Francji zakończyły się w ostatni weekend. - Szanse na przyjazd Krzyśka oceniam na 5, a nawet i 3 procent - zdradza Żórawski.

Finałowe atrakcje

W sekretariacie klubu przy ul. Górniczej można kupować bilety na finał (po 10 zł). W przerwie meczu zostanie przeprowadzona loteria. Tym razem główną nagrodą będzie sześciodniowa wycieczka do Paryża dla dwóch osób, którą ufundowała firma Rainbow Tours. Losy w cenie 10 zł będzie można kupować na stadionie. Ich nabywca otrzyma również szalik Budowlanych ufundowany przez Blachy Pruszyński oraz atrybuty kibicowskie od Dalki. Organizatorzy przewidzieli również dodatkowe atrakcje, m. in. pokazy strażaków i motocyklistów, konkurs kopów dla kibiców i mecz oldbojów. - Finał rozpocznie się o godz. 13, ale zapraszamy wszystkich już przed południem - zachęcają organizatorzy.

autor: Szymon Bujalski 

Info

Tagi

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Dodał

Budowla...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...