RugbyPolska.pl - rugby, zdjęcia i filmy rugby oraz zasady rugby - portal społecznościowy grupy Space4u

RugbyPolska.pl

Puchar Polski w rugby: Nie ma finału, jest protest

27.06.2010

Drużyna Blach Pruszyński Budowlanych postanowiła, że nie zagra w dzisiejszym finale Pucharu Polski z Arką Gdynia. - Ktoś musiał się wreszcie postawić się związkowi - tłumaczy Tomasz Stępień, najskuteczniejszy zawodnik ligi w zakończonym sezonie.

W ostatni weekend Budowlani obronili tytuł mistrza Polski, pokonując w niezwykle zaciętym finale Lechię Gdańsk. Jeśli do tego dołożyliby dzisiejsze zwycięstwo w pucharze, zostaliby pierwszym zespołem w historii, który obronił podwójną koronę. Niestety, marzenia o kolejnym złocie muszą odłożyć.

Zarząd klubu postanowił bowiem, że nie wyśle drużyny na finałowy pojedynek do Gdyni. Powodem jest miejsce jego rozegrania. A dokładniej sposób, w jaki wyboru gospodarza dokonano. - O tym, że zagramy w Gdyni, dowiedziałem się nieoficjalnie w ostatnią sobotę od kolegów z Lechii. Później, oglądając powtórkę meczu w telewizji, usłyszałem to samo od komentatorów. Oficjalne pismo w tej sprawie dotarło jednak do nas dopiero we wtorek, czyli na cztery dni przed spotkaniem - denerwuje się Stępień.

Grzegorz Borkowski, sekretarz generalny Polskiego Związku Rugby, tłumaczy, że wcześniej oficjalnego stanowiska związek ogłosić nie mógł. - Do piątku zbierane były oferty od klubów, które chciały zorganizować finał - mówi.

Budowlanych najbardziej boli jednak to, że ich zdaniem związek po prostu faworyzuje Arkę. - Przez ostatnie lata o wyborze gospodarza decydował rzut monetą i nikt nigdy nie robił z tego problemów. Teraz PZR nagle postanowił, że da finał Arce - oburza się Stępień.

Mistrzom Polski nie spodobało się również to, że sędzią spotkania miałby być Marcin Zeszutek. - Z tym człowiekiem problemy są od zawsze. Praktycznie nie ma spotkania, w którym nie podjąłby kilku decyzji przeciwko nam. Jego stronniczość czasami bywa aż nadto widoczna - uważa Stępień.

Protest łodzian oznacza, że nie zagrają w sobotnim finale z Arką. Mistrzowie Polski domagają się, by o wyborze gospodarza zadecydowało albo losowanie, albo mecz powinien zostać rozegrany na neutralnym terenie. Pismo z takim stanowiskiem klubu przesłali do PZR. Łodzianie gotowi są zagrać o Puchar Polski nawet w sierpniu, byle tylko finał odbył się zgodnie z regulaminem i zasadami fair play. - Chyba tylko PZPN ma w swych strukturach twardszy beton od naszego - uważa Stępień. - Ktoś wreszcie musiał postawić się działaniom PZR, który na każdym kroku pokazuje swoją rażącą niekompetencję. Mamy nadzieję, że nasza decyzja zwróci uwagę na działalność związku i być może choć w części przyczyni się do zmiany jego podejścia.
 

autor: Szymon Bujalski 

Info

Tagi

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Dodał

Budowla...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...