RugbyPolska.pl - rugby, zdjęcia i filmy rugby oraz zasady rugby - portal społecznościowy grupy Space4u

RugbyPolska.pl

Zwycięski wyjazd pod Wawel

20.09.2010

Mecz z Juvenią Kraków, na ich własnym terenie, budzi wśród zawodników Blach Pruszyński Budowlani Łódź zawsze sporo emocji. Nie inaczej było i tym razem.

Specyficzne, bardzo grząskie boisko i drużyna, która potrafi sprawiać niespodzianki, to wszystko powodowało, że łodzianie przez pierwsze 15 minut meczu grali bardzo chaotycznie. Już na początku doszło do niespodzianki, bo inauguracyjne przyłożenie należało do gospodarzy. Juvenia wykorzystała podwyższenie i było 0:7. Budowlani musieli wziąć się do roboty i zacząć wykorzystywać swoich „pewniaków”. Bez zbytniego kombinowania. Bardzo silnie zaczął więc pracować jak zawsze niezawodny młyn i w 16 minucie doczekaliśmy się wyrównawczego przyłożenia w wykonania Meraba Gabuni. Niestety bez podwyższenia. Wynik 5:7. Kolejna część meczu to napieranie mistrzów i dzielna obrona krakowiaków. Na szczęście nie do końca skuteczna co zaowocowało jeszcze trzykrotnymi przyłożeniami w pierwszej połowie. W 21 minucie punkty zdobył Sebastian Stolarz, a podwyższył Tomasz Stępień. 12:7. 36 minuta to przyłożenie Michała Mirosza, a na zakończenie pierwszej części meczu piłkę za linią końcową umieścił grający znakomicie Stępień. Przerwa rozpoczęła się przy stanie 22:7 dla łodzian.

W drugiej połowie gospodarze grali dosyć nieskładnie co powodowało częste interwencje sędziego, który pod koniec meczu pokazał zawodnikowi Juvenii czerwoną kartkę za niesportowy atak na Michała Mirosza. Ale zanim do tego doszło Budowlani zdobyli jeszcze trzy przyłożenia skutecznie podwyższone przez bohatera końcówki pierwszej połowy Tomasza Stępnia. W 42 minucie punkty zdobył Michał Królikowski i było 29:7, potem świetną szarżą w 62 minucie, pokonując wielu krakowian popisał się Mateusz Matyjak, a dwie minuty po nim przyłożył drugi z braci Miroszów – Marek. Juvenię za swoją linię końcową Budowlani wpuścili jeszcze tylko jeden raz. W 51 minucie meczu. Końcowy wynik 43:14, bonusowy punkt za cztery przyłożenia oraz słabsza forma pozostałych zespołów spowodowało, że łodzianie po tej kolejce awansowali na drugie miejsce w tabeli, tuż za Lechią.

Do bardzo sympatycznego wydarzenia doszło po zakończeniu meczu. Dawny zawodnik Budowlanych, kapitan juniorskiej kadry Polski - Andrzej Głąb, mieszkający na co dzień w USA, a będący z wizytą w Krakowie, podziękował łodzianom za fantastyczną postawę i wygrany mecz przekazując specjalną premię finansową.

W kolejny weekend przerwa w rozgrywkach mistrzowskich. Blachy Pruszyński Budowlani Łódź zmierzą się w niedzielę z Orkanem Sochaczew w rywalizacji o Puchar Polski. A z tym samym rywalem kibice będą mieć możliwość zobaczyć walkę rugbistów 2.10.

„Mecz był bardzo ciężki – mówi Krzysztof Serafin – Rywale postawili nam wysokie wymagania. Trochę się tego spodziewałem, bo oni zawsze na swoim terenie montują mocną, twardo grającą ekipę. Na dodatek dobrze broniącą w tyłach. Stąd ich prowadzenie na początku meczu. Na szczęście nasi chłopcy szybko się zmobilizowali i już w pierwszej połowie zapewniliśmy sobie bonusowy punkt zdobywając cztery przyłożenia.

Jak zwykle świetnie spisał się młyn. Zdominował rywala w autach co wykorzystywał atak. Na wyróżnienie zasłużył kapitan Budowlanych, Kacper Ławski, który rozegrał jeden z lepszych meczy. Inicjował wiele akcji i grał bardzo dobrze w defensywie robiąc wyłomy w młynie. Zmiennicy, którzy weszli w drugiej połowie spisali się znakomicie powiększając przewagę nad rywalem. Plan jaki założyłem drużyna wykonała w całości.”

autor: Joanna Madej 

Info

Tagi

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Dodał

Budowla...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...