RugbyPolska.pl

foto

Grupa śmierci? Nikt nie umrze!

11.05.2017

Od środowego przedpołudnia cały świat rugby mówi tylko o losowaniu grup Pucharu Świata 2019 w Japonii. Na chwilę zapomniano o tourne British and Irish Lions, finałach europejskich rozgrywek, zbliżających się mistrzostwach świata juniorów, czy nadchodzących rozstrzygnięciach World Sevens Series. Trudno się dziwić, bo rywalizacja o Puchar Webba Ellisa to w końcu najważniejsze wydarzenie czterolecia! 

Pierwsze pytanie, jakie pojawia się w analizach dziennikarzy i specjalistów, to którą grupę należy nazwać grupą śmierci. Większość typuje grupę C, w której zagra Anglia, Francja, Argentyna i prawdopodobnie USA lub Kanada i Samoa lub Tonga. Co na to Eddie Jones? Szkoleniowiec Anglików, z charakterystyczną dla siebie rezerwą powiedział: - Grupa śmierci? Myślę, że nikt nie umrze. Muszę jednak odwiedzić kilka świątyń i bardzo mocno się o to modlić - śmiał się szkoleniowiec.

- Bardzo cieszymy się z tego losowania - dodał, już bardziej serio - bo aby zdobyć Puchar Świata trzeba wygrać siedem spotkań. My mamy w grupie przynajmniej dwie bardzo wymagające potyczki, więc będzie to dobre przetarcie, przed fazą finałową.  

Równie ciekawie zapowiada się rywalizacja w grupie A i D. W tej pierwszej zmierzą się Irlandia, Szkocja, Japonia oraz prawdopodobnie Rumunia i zwycięzca starcia drużyn z Europy i Oceanii. Szkoci w ostatnich dwóch sezonach pokazali klasę, Irlandczycy utrzymują wysoki poziom, a Japonia? Tych panów po poprzednim czempionacie nie trzeba reklamować. Zwłąszcza, że są gospodarzami! 

- Trudno spekulować, bo za dwa lata to mogą być zupełnie inne zespoły. Nie tak dawno przegraliśmy ze Szkocją, Japonia pokazała w ostatnich mistrzostwach co potrafi, a dwie pozostałe drużyny to może być choćby Rumunia i Fidżi, Samoa lub Tonga, a to na pewno nie będą łatwi przeciwnicy. To jednak zawsze ogromny przywilej być w tej samej grupie co gospodarz turnieju, bo zainteresowanie i reakcje kibiców są fantastyczne - komentował szkoleniowiec Irlandii Joe Schmidt.  

Z kolei trener Japonii Jamie Joseph zwrócił uwagę, że bez względu na dwie pozostałe ekipy, pokonać Irlandię i Szkocję będzie bardzo trudno, bo jego zespół jeszcze nigdy w historii nie wygrał w starciu z tymi rywalami. 

W grupie D, czwarte mistrzostwa z rzędu los może połączyć Walię i Fidżi. Drugi rok z rzędu dołączy do nich Australia, a niezwykle trudny orzech do zgryzienia będzie miała Gruzja oraz Kanada lub USA. Może się okazać, że to w tej grupie rywalizacja będzie najbardziej zażarta. 

- To będzie dla nas bardzo trudna grupa. Zdecydowanie nie jest to zestawienie, w którym chciałbym się znaleźć... - przyznał trener Gruzji Milton Haig. 

Michael Cheika kipiał z kolei optymizmem. - Mamy bardzo podobną grupę do tej z 2015, a na tych mistrzostwach doszliśmy dalej niż ktokolwiek się spodziewał. Oczywiście mamy jeszcze kilka znaczących rzeczy do poprawienia przez dwa lata, ale jestesmy bardzo podekscytowani zestawieniem, w którym będziemy walczyć. W tej grze nie chodzi tylko o umiejętności, ale również o podejście mentalne. Kto jest bardziej napompowany na zwycięstwo - ten wygrywa - mówił z uśmiechem szkoleniowiec Australi..

Na koniec zostawiliśmy grupę C, w której wszystko wydaje się jasne... Mecz o pierwsze miejsce stoczą All Blacks i Springboks. Za nimi uplasują się Włosi, zwycięzca z Afryki oraz zwycięzca barażu. Trudno wyobrazić sobei inny scenariusz i nawet Steve Hansen zapytany o wynik losowania był oszczędny w słowach. - Znamy dobrze drużynę RPA i graliśmy wiele razy z Włochami. Nie wiemy kto jeszcze będzie naszym rywalem, ale by zdobyć mistrzostwo trzeba wygrać wszystkie mecze z dużo trudniejszymi przeciwnikami - przynał. 

KC

  • ico
  • ico
  • ico
  • ico
  • ico

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...