RugbyPolska.pl

foto

Testy młodego narybku

13.06.2017

Tegoroczne, czerwcowe test mecze większość reprezentacji traktuje jako sprawdzanie młodego narybku. Dotyczy to oczywiście przede wszystkim Wyspiarzy, którzy swoich najlepszych graczy posłali w tourne do Nowej Zelandii z British and Irish Lions. Ale nie tylko oni dają szansę debiutantom, bo choćby w składzie RPA swój pierwszy mecz zaliczyło aż pięciu nowych graczy. 

Bez dwóch zdań najciekawszym spotkaniem weekendu był pojedynek Argentyny z Anglią. Było w nim wszystko, co kibice rugby kochają najbardziej, włącznie z przyłożeniem w ostatnich minutach, które obróciło losy meczu. Oczywiście miejscowi kibice nie mogli być zadowoleni, bo to Pumy przegrały 34:38, ale nie mogą sobie nic wyrzucać, bo zagrały z pasją i determinacją! Spotkanie miało również kilka smaczków, jak chocby fakt, że te decydujące punkty zdobył Denny Salomona - debiutant w składzie Eddie'ego Jonesa. Inny żółtodziób - rwacz Tom Curry, przeszedł do historii, jako najmłodszy od czasu Jonny'ego Wilkinsona zawodnik w pierwszej reprezentacji Anglii. Rugbista Sale Sharks zagrał pięć dni przed swoimi 19. urodzinami. Czekamy na debiut jego brata bliźniaka, Bena - identycznego, jak druga kropla wody. 

Tak Tom poradził sobie w debiucie:

 

Pozostałe weekendowe mecze nie toczyły się na ostrzu noża, a raczej pod dyktando jednej ze stron. Co prawda Gruzja "tylko" 13:0 pokonała Kanadę, a Japonia 34:21 odprawiła Rumunię, ale nie było w tych pojedynkach tak zaciętej walki na pojedyncze punkty. Australia pewnie pokonała Fidżi 37:14, a Szkocja na wyjeździe odprawiła Włochów 34:13. Żadnych szans drużynie USA nie dali Irlandczycy. W ich szeregach błyszczał zdobywca dwóch przyłożeń Keith Earls. Środkowy rozegrał swój 60. mecz w barwach narodowych z imponującymi statystykami: 9 ucieczek obrońcom, 7 pokonanych obrónców, i ponad 200 metrów z piłką! Starcie zakończyło się wynikiem 55:19! 

Jedynym meczem, który miał istotny wpływ na ranking światowy był pojedynek RPA i Francji. Springboks zagrali z pięcioma debiutantami w składzie, a mimo to odprawili Trójkolorowych 37:14. Po raz kolejny zabłysnął Jesse Kriel, który niestety opuścił boisko z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu, które prawdopodobnie wyeliminuje go z kolejnego starcia z Francuzami. Jeszcze większe wrażenie zrobił na obserwatorach łącznik młyna Lions, Ross Cronjé. Ten 27-letni rugbista świetnie rozgrywał, zdobył przyłożenie po indywidualnej akcji, pokonał czterech obrońców i przebiegł w sumie niemal 100 metrów z piłką! 

Już za tydzień kolejna seria gier na najwyższym, światowym poziomie.

KC

 

  • ico
  • ico
  • ico
  • ico
  • ico

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...