10 minut, które wstrząsnęły Walią
07.02.2010
Do pierwszego meczu w tegorocznych rozgrywkach 6 Nations Cup oba zespoły przystąpiły bardzo skoncentrowane, nastawione na solidną grę w obronie i próby szybkich kontrataków. Mecz lepiej rozpoczęli Walijczycy, którzy już w 6 minucie mogli objąć prowadzenie. Niestety James Hook przestrzelił pierwszego karnego. Sześć minut później po raz pierwszy punktowali gospodarze. Pewne 3 punkty z karnego Wilkinsona wyprowadziły Anglików na prowadzenie 3:0.

(fot. drugie przyłożenie Jamesa Haskell'a)
Przez kolejnych kilkanaście minut gra toczyła się głównie w środku boiska z lekką przewagą Walijczyków. W 28 min. z karnego wyrównał Stephen Jones. Gdy wydawało się, że do przerwy nie wydarzy się już nic ciekawego, w 35 min. meczu Alun-Wyn Jones w głupi sposób sfaulował Dylana Hartley'a za co został ukarany przez sędziego żółtą kartką. Jak się później okazało gra w osłabieniu kosztowała Walijczyków utratę szans na zwycięstwo. W przeciągu 10 minut, gdy AW Jones przebywał na ławce kar Anglicy zdobyli 17 punktów! Jeszcze przed przerwą gospodarze zdobyli 10 punktów (karny Wilkinsona, przyłożenie Haskell'a i podwyższenie Wilkinsona). W czwartej minucie drugiej połowy łącznik młyna Danny Care przyłożył po raz drugi dla Anglii, a Wilkinson podwyższył i zrobiło się 20:3. Po powrocie Alun-Wyn'a Jones'a z ławki kar Walijczycy zabrali się za odrabianie strat. Najpierw w 49 min. meczu filar młyna Adam Jones przyłożył, a Stephen Jones podwyższył zmniejszając straty do 10 punktów (20:10). Widząc coraz większą przewagę Walii w młynie Martin Johnson wprowadza do gry Steve Thompson'a i młodego Dana Cole'a w miejsce Davida Wilson'a i Dylana Hartley'a (61min.). Na dziewięć minut przed końcem meczu ponownie odżyły nadzieje gości, po tym jak solową akcję na przyłożenie zamienił środkowy ataku James Hook. Stephen Jones podwyższył i zrobiło się już tylko 20:17 dla gospodarzy. Walia ruszyła do zmasowanego ataku. Wydawało się, że są bliscy zdobycia kolejnych punktów, jednak błąd w rozegraniu piłki wykorzystał Delon Armitage przecinając podanie S. Jones'a wyprowadził kontrę, którą na punkty zamienił swoim drugim przyłożeniem w meczu James Haskell. Wilkinson podwyższył i na 4 minuty przed końcem Anglia objęła prowadzenie 27:17. Goście spróbowali jeszcze raz zaatakować, ale to do Anglików należało ostatnie słowo. W ostatniej minucie meczy trzy punkty z karnego dorzucił bezbłędny tego wieczoru Jonny Wilkinson ustalając wynik meczu na 30:17.

(fot. radość Anglików po przyłożeniu Danny Care'a)
ANGLIA - WALIA 30:17 (13:3)
Punktowali:
dla Anglii:
Przyłożenia: Haskell 2, Care
Podwyższenia: Wilkinson 3
Karne: Wilkinson 2
dla Walii:
Przyłożenia: Adam Jones, Hook
Podwyższenia: Stephen Jones 2
Karny: Stephen Jones
Żółta kartka: Alun-Wyn Jones (Walia, 35min.)
Składy:
Anglia: 15 Delon Armitage, 14 Mark Cueto, 13 Mathew Tait, 12 Toby Flood, 11 Ugo Monye, 10 Jonny Wilkinson, 9 Danny Care, 8 Nick Easter, 7 Lewis Moody, 6 James Haskell, 5 Steve Borthwick (c), 4 Simon Shaw, 3 David Wilson, 2 Dylan Hartley, 1 Tim Payne.
Rezerwowi: 16 Steve Thompson, 17 Dan Cole, 18 Louis Deacon, 19 Steffon Armitage, 20 Paul Hodgson, 21 S Hope, 22 Ben Foden.
Walia: 15 Lee Byrne, 14 Tom James, 13 James Hook, 12 Jamie Roberts, 11 Shane Williams, 10 Stephen Jones, 9 Gareth Cooper, 8 Ryan Jones (c), 7 Martyn Williams, 6 Andy Powell, 5 Luke Charteris, 4 Alun-Wyn Jones, 3 Adam Jones, 2 Gareth Williams, 1 Gethin Jenkins.
Rezerwowi: 16 Huw Bennett, 17 Paul James, 18 Bradley Davies, 19 Jonathan Thomas, 20 Richie Rees, 21 Andrew Bishop, 22 Leigh Halfpenny.
Tekst: Mateusz Latawski (RugbyPolska.pl)