RugbyPolska.pl

foto

Walia nigdy nie traci nadziei

14.02.2010

Takich emocji kibice oczekują od rozgrywek Pucharu Sześciu Narodów! Szkoci wygrywali już z Walijczykami 9:21 na Cardiff, kiedy gospodarze poderwali się do walki i wygrali spotkanie 31:24!!!

Początek meczu zapowiadał zwycięstwo Szkotów, którzy grali równie dobrze, jak tydzień temu przeciwko Francuzom. W dodatku Walijczycy specjalnie im tego nie utrudniali, mnożąc błędy i niedokładne zagrania. Goście w tym czasie rozwijali skrzydła, zdobywając dwa przepięknej urody przyłożenia, których autorami był John Barclay oraz Max Evans, który złapał cudownego crosskicka od Dana Parksa i wykończył akcję na polu punktowym. Sam Parks udowodnił, że decyzja o jego powrocie do kadry była jak najbardziej właściwa, doskonale grając nogą i zdobywając kolejne oczka.


John Barclay

Do przerwy Szkoci prowadzili już 18:9, a zaraz po wznowieniu gry, Dan Parks powiększył prowadzenie swojej drużyny o kolejne 3 punkty, zdobyte po karnym.

W tym miejscu nastąpił nagły zwrot akcji. Zdezorganizowana obrona Walijczyków zwarła szyki, a Lee Byrne dał sygnał do kontrataku. Obrońca przyłożył przy chorągiewce po spektakularnym rajdzie i doskonałym podaniu od Shane’a Williamsa. Na 24 minuty przez końcem spotkania różnica pomiędzy zespołami wynosiła już tylko 7 punktów.


Lee Byrne

Dan Parks pozwolił odskoczyć Szkotom na 24:14 i wydawało się, że Walia nieoczekiwanie przegra drugie spotkanie z rzędu. W tym momencie jednak piłkę na skrzydle otrzymał Leigh Halfpenny, który przedarł się prawą stroną i przyłożył! Jones podwyższył i dystans zmalał do 3 punktów. Wtedy przyszedł kolejny kluczowy moment, którym było wyrzucenie z boiska Phil’a Godmana z żółtą kartką! Jones wykorzystał karnego i przy stanie 24:24 obie drużyny wiedziały, że teraz można przyjąć tylko jeden, ofensywny styl gry.

Szkoci zredukowani do 13 zawodników bronili się z całych sił, ale to nie wystarczyło, na zawodnika meczu, czyli niezawodnego Shane’a Williams’a. Skrzydłowy otrzymał podanie od Alun-Wyn Jones’a, którego obwiniano o przegraną z Anglikami (głupia żółta kartki 10 punktów Anglii podczas jego nieobecności na placu gry) i przyłożył za słupami, dając zwycięstwo dzielnym Walijczykom!

 
Decydujące przyłożenie Shane'a Williamsa

Walijczycy zdobyli 17 punktów w 4 minuty! To właśnie pokazuje magię rugby i udowadnia każdemu rugbiście, że warto walczyć do ostatniej minuty każdego spotkania! Nawet kiedy wydaje się, że zwycięstwo jest zbyt odległe!

Walia – Szkocja 31:24 (9:18)

Dla Walii: S. Jones 13, Byrne 5, Halfpenny 5, S.Williams 5
Dla Szkocji: Parks 12, Barclay 5, M. Evans 5, Paterson 2.

Walia: 15 Lee Byrne, 14 Leigh Halfpenny, 13 James Hook, 12 Jamie Roberts, 11 Shane Williams, 10 Stephen Jones, 9 Gareth Cooper, 8 Ryan Jones (capt), 7 Martyn Williams, 6 Andy Powell, 5 Alun-Wyn Jones, 4 Jonathan Thomas, 3 Adam Jones, 2 Gareth Williams, 1 Paul James.
Rezerwowi: 16 Huw Bennett, 17 Gethin Jenkins, 18 Bradley Davies, 19 Sam Warburton, 20 Richie Rees, 21 Andrew Bishop, 22 Tom Shanklin.

Szkocja: 15 Chris Paterson, 14 Thom Evans, 13 Sean Lamont, 12 Graeme Morrison, 11 Rory Lamont, 10 Dan Parks, 9 Chris Cusiter (capt), 8 Johnnie Beattie, 7 John Barclay, 6 Kelly Brown, 5 Al Kellock, 4 Jim Hamilton, 3 Euan Murray, 2 Ross Ford, 1 Alastair Dickinson.
Rezerwowi: 16 Scott Lawson, 17 Allan Jacobsen, 18 Richie Gray, 19 Alan MacDonald, 20 Mike Blair, 21 Phil Godman, 22 Max Evans.

Sędzia: George Clancy (Irlandia)

 

(ostatnie 10 minut meczu)


Tekst: Kajetan Cyganik (rugbyPolska.pl)

 

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...