RugbyPolska.pl

foto

Trzecia wygrana Francji

28.02.2010

Dwie porażki w trzech meczach to bilans Walii w tegorocznym turnieju Sześciu Narodów. W sobotnie popołudnie za silni okazali się Francuzi wygrywając w Cardiff 26:20.

 

rugbypolska.pl

 

Mecz rozstrzygnął się już do przerwy, gdy świetnie ustawieni taktycznie Francuzi prowadzili już 20:0. W drugiej połowie gospodarze ruszyli do odrabiania strat, ale pomimo zdobycia dwóch przyłożeń (Halfpenny i S. Williams) nie udało im się chociaż na chwilę poważnie zagrozić zdecydowanie najlepszej grającej w turnieju Francji. Goście po raz trzeci udowodnili, że obecnie nie ma na nich silnych w Europie i w najbliższych spotkaniach z Włochami i Anglia (oba w Paryżu -przyp. red.) będą zdecydowanymi faworytami. Wszystko wskazuje więc na to, że puchar po 3 latach powróci do Francji.

WALIA - FRANCJA 20:26 (0:20)


Punktowali:

dla Walii:
Przyłożenia: Halfpenny, S Williams
Podwyższenia: S Jones 2
Karne: S Jones 2

dla Francji:
Przyłożenia: Palisson, Trinh-Duc
Podwyższenia: Parra 2
Karne: Parra 2, Michalak

Składy:

Walia
:15 Lee Byrne, 14 Leigh Halfpenny, 13 James Hook, 12 Jamie Roberts, 11 Shane Williams, 10 Stephen Jones, 9 Richie Rees, 8 Ryan Jones(c), 7 Martyn Williams, 6 Jonathan Thomas, 5 Deiniol Jones, 4 Bradley Davies, 3 Adam Jones, 2 Huw Bennett, 1 Paul James.
Rezerwowi:16 Ken Owens, 17 Rhys Gill, 18 Luke Charteris, 19 Sam Warburton, 20 Mike Phillips, 21 Andrew Bishop, 22 Tom Shanklin.

Francja:15 Clement Poitrenaud, 14 Julien Malzieu, 13 Mathieu Bastareaud, 12 Yannick Jauzion, 11 Alexis Palisson, 10 François Trinh-Duc, 9 Morgan Parra, 8 Imanol Harinordoquy, 7 Julien Bonnaire, 6 Thierry Dusautoir (c), 5 Julien Pierre, 4 Lionel Nallet, 3 Nicolas Mas, 2 William Servat, 1 Thomas Domingo.
Rezerwowi:16 Dimitri Szarzewski, 17 Jean-Baptiste Poux, 18 Alexandre Lapandry, 19 Sébastien Chabal, 20 Frederic Michalak, 21 David Marty, 22 Marc Andreu.

 

rugbypolska.pl

 

 

 

Tekst: Mateusz Latawski (RugbyPolska.pl)

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...