RugbyPolska.pl

foto

Albi i Montauban poza Top 14

05.04.2010

Coraz ciekawiej zapowiada się tegoroczna walka o Mistrzostwo Francji. Do bram pierwszej dwójki bardzo mocno puka Toulon, który po ostatniej kolejce zrównał się punktami z Castres. Wiceliderzy ulegli na własnym boisku, broniącym tytułu rugbistom Perpignan 11:17. 

24 już kolejkę Top 14 rozpoczęło arcyciekawe spotkanie w Tuluzie, gdzie miejscowa piętnastka podejmowała rewelację tego sezonu – Racing Metro. Starcie 28:23 wygrali gospodarze, zapewniając już sobie miejsce w fazie play off. Nadzieje Paryżan na zachowanie cennej, szóstej pozycji, podtrzymał Andrew Mahrtens, który wykorzystał karnego na 4 minuty przed końcem spotkania, zapewniając swojej drużynie defensywny punkt bonusowy. Mecz był tym, co kibice na całym świecie najbardziej kochają. Były doskonałe przyłożenia, jak chociażby to Clement Poitrenaud z pierwszych minut spotkania i wielkie zrywy, kiedy Racing Metro odrobiło stratę przy wyniku 6:18, zbliżając się na odległość jednego punktu do Stade Toulousain. O zwycięstwie gospodarzy zadecydowały celne kopy Davida Skreli.

Punkty straciło Clermont, które poległo w Paryżu w starciu ze Stade Francais 10:19. Cały swój sobotni dorobek, obie ekipy zdobyły w pierwszej połowie, zawodząc 72 000 kibiców słabą grą w drugiej części meczu i postawieniem na zabawę w przekopy… Dwa przyłożenia zapisał na swoim koncie Dymitri Szarzewski, podczas gdy dla gości punktowali reprezentacyjny filar -  Domingo oraz Morgan Parra z podwyższenia i karnego.

Biarritz wydają się wciąż jeszcze wierzyć w pośliźnięcie się Racingu Metro i uratowanie słabego sezonu przez wskoczenie do fazy play off. Yachvilli i koledzy rozgromili w sobotnim spotkaniu Montauban 42:3, już do przerwy prowadząc 35:3. Dwa razy na pole punktowe gości przebijał się Taku Ngwenya, a Biarrots w sumie zdobyli 7 przyłożeń. Montauban bez względu na miejsce, które zajmą w tabeli spadną z Top 14 ze względu na „finansowe nieregularności”. Jak wykazała kontrola finansowa ligi, w ich budżecie zabrakło 2 milionów euro w stosunku do podanych wydatków. We wtorek mają zostać podane werdykty w sprawie Bourgoin oraz Stade Francais, gdzie również wykryto nieścisłości i ekipom tym zagraża wyrzucenie z ligi do ProD2.

Im bliżej końca, tym coraz mniej siły na walkę mają rugbiści z Albi, których tym razem rozbiło Montpellier 62:17. Gospodarze seryjnie wpadali za linię końcową Beniaminka, a Mamuka Gorgodze oraz Francois Trinh-Duc dwukrotnie przykładali piłkę na polu punktowym rywala. Goście również zdołali 2 razy przedrzeć się przez rozluźnioną defensywę Montpellier, ale w żaden sposób nie zmieniło to obrazu i końcowego wyniku spotkania.

 
Montauban wypada z gry

Gdyby nie kłopoty finansowe Montauban, rugbiści Bayonne byliby dziś w wielkich taraptach, po wyjazdowej porażce z Toulonem 13:31. Klub reprezentanta Polski, Davida Chartier zajmuje bowiem przedostatnie miejsce w tabeli, które w innej sytuacji oznaczałoby poważne zagrożenie spadkiem.  Do przerwy trzecia ekipa francuskiej ligi wygrywała już 26:6, ale w drugiej połowie straciła przyłożenie, odbierające im punkt bonusowy. Sfrustrowani rugbiści rzucili się do ataku, czego efektem były dwie żółte kartki dla Davita Kubriashvili oraz Tana Umaga. Mimo to gospodarze zdołali jeszcze raz przyłożyć, dzięki czemu na kilka godzin stali się liderami tabeli.

Swoich nadziei na play off wciąż nie porzuca Brive, które z 57 punktami w tabeli ma takie same szanse na zajęcie szóstej pozycji, jak Biarritz. Tym razem drużyna, z którą współpracę rozpoczęła Lechia Gdańsk, pewnie pokonała Bourgoin 25:15, zdobywając trzy przyłożenia i bonusowy punkt, ponieważ goście cały swój dorobek zawdzięczali precyzyjnej nodze Benjamin’a Boyet.

Ostatni mecz był potyczką na szczycie, w którym Perpignan udało się do Castres i wywiozło do Katalonii niezwykle cenne 4 punkty, pokonując gospodarzy 17:11. Gospodarze odnieśli pierwszą porażkę przed własną publicznością w tym sezonie. Wynik otworzył Farid Sid, który przyłożył po bardzo efektownej, ale równocześnie ryzykownej akcji, w której Castres o mały włos nie przechwycili piłki. Ta akcja nie długo pozostała bez odpowiedzi. Najpierw Romain Toulet wykorzystał karnego, a chwilę później, na pole punktowe Prepignan wpadł skrzydłowy Mathieu Nicolas, który złapał wysoki i odległy przekop od Cameron’a McIntre. Mimo gry w 14, Perpignan znów odzyskało prowadzenie po szaleńczym rajdzie Tuilagi i podwyższeniu Porical’a. Toulet zmniejszył dystans do 3 punktów, ale wynik ustalił dropgoalem Gavin Hume. Przed Castres teraz mecze z Clermont i Stade Toulousain o utrzymanie drugiej pozycji w tabeli.

Szczegółowe wyniki oraz tabelę znajdziecie jak zawsze w statystykach.


Tekst: Kajetan Cyganik (RugbyPolska.pl) 

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...